Hesja Nadreńska

Największy region winiarski, uważany raczej za dom dla bezimiennych win markowych (Liebfrauenmilch, Blue Nun, Black Tower) niż dla indywidualnych win najwyższej jakości.

 

Jednak od ponad dwóch dekad młodsze pokolenie winiarzy odkrywa skarb, który drzemie w glebach Hesji Nadreńskiej. Czy to wapień (jak w okolicach Westhofen i Flörsheim-Dalsheim), czerwony łupek z czerwonego spągowca (jak w okolicach Nierstein i Nackenheim), łupek (Bingen), czy porfir (Siefersheim) – Hesja Nadreńska to region terroir wartych odkrycia. Zdecydowanie najważniejszą rolę odgrywa tu riesling, mimo że obsadzono nim tylko nieco ponad 16 procent winnic. 

https://www.deutscheweine.de/

Jednak przybliżając Nadrenię trudno nie wspomnieć o złych doświadczeniach związanych z Liebfraumilch, bo to one w latach 90. XX wieku w dużym stopniu ukształtowały opinię o tzw. winach reńskich. Wpłynęły również negatywnie na renomę niemieckich win na świecie. Trunki tego typu do dziś można bez trudu znaleźć na półkach hipermarketów. Co gorsza, można je kupić za 20 złotych, a ktoś niezorientowany może uznać, że ma do czynienia ze szlachetnym rieslingiem. To rzecz jasna kompletna bzdura.

 

Nadal w Nadrenii można chyba najłatwiej i najtaniej na skalę przemysłową wyprodukować butelkę wina. Choćby dzięki łagodnemu ukształtowaniu terenu wiele prac, w tym zbiór owoców, można wykonać maszynowo. Nie mamy do tutejszych win jakiegoś szczególnego sentymentu. Najprawdopodobniej również dlatego, że słabo znamy Hesję Nadreńską, bo głównie zza szyby auta. Ciągnące się kilometrami winnice są niczym pola kukurydzy, a po godzinie jazdy autostradą powszednieją. Tak jak krajobraz zresztą…

 

To nie znaczy, że nie ma tu wspaniałych win, np. w gminie Westhofen. Kristen Bieler z „Wine Spectator” rieslingowi z winnicy Wittman przyznaje światowe 94 punkty, pisząc o nim tak: „Intrygujący riesling, z bogatą paletą melona, bzu, chryzantemy i zielonych ziół, osadzonych na bazie soli i krzemienia. Wykazuje okrągłość i soczystość, a wraz z narastającą gęstością otwiera  lekko oleistą teksturę. W długim, apetycznym finiszu wyczuwalna jest orzeźwiająca nuta mięty zielonej, a pikantna kwasowość nadaje mu wyrazistości. Na razie nieco nieśmiały, ale z czasem się rozwinie. Najlepiej spożyć w latach 2026-2040”. Aż chce się pić.

 

Ten sam amerykański magazyn umieścił jedno z dzieł Wittmana na liście 100 najlepszych win świata w 2021 roku. Znalazło się na 25 pozycji. Takie wyróżnienie daje winiarzowi przepustkę na wszystkie winne salony świata, co przekłada się na kwoty, jakie trzeba wydać u Wittmana nawet na tzw. wina podstawowe.

 

Na szczęście Hesja ciężko pracuję nad zmianą wizerunku. Zauważyli to już w 2006 roku Marek Bieńczyk i Wojciech Bońkowski, którzy wydali solidną encyklopedię europejskiego wina („Wina Europy”), na którą powoływałem się już kilka razy. „Przed Hesją jeszcze długa droga na szczyty”- pisali 20 lat temu. Teraz jest zdecydowanie bliżej celu, bo choćby tradycja zobowiązuje.

 

Wszakże już Rzymianie uprawiali winorośl na terenach położonych wzdłuż lewego brzegu Renu, a najstarszy dokument historyczny wzmiankujący z nazwy niemiecką winnicę dotyczy właśnie winnicy położonej w Hesji Nadreńskiej (Niersteiner Glöck). Panuje tutaj idealny klimat dla uprawy winorośli: od zachodu region osłonięty jest przez pasma górskie, opady nie są zbyt obfite, lata są ciepłe, a zimy – łagodne. Z kolei Niemiecki Instytut Wina podkreśla, że dziś najważniejsza stała się jakość: „Nie tylko rieslingi znad Renu oraz z obszaru Hügelland robią furorę. Także i tradycyjna odmiana Hesji Nadreńskiej, silvaner, znowu zyskał na popularności, a występuje między innymi pod skróconą nazwą RS. A jeśli chodzi o klasyczne odmiany białego wina, na popularności zyskują w szczególności odmiany burgundzkie, a powierzchnia uprawna odmian czerwonych w ostatnich dziesięcioleciach się podwoiła. Ten boom na wina czerwone widoczny jest przede wszystkim w przypadku dornfeldera”.

 

Jeśli zatem chcecie pojeździć „od winnicy do winnicy” po łagodnych pagórkach rowerem elektrycznym, przepłynąć Ren z lewego na prawy brzeg oldschoolowym promem, napić się przyjemnego winna na jednym z wielu lokalnych festiwali, wybierzcie się do Nierstein. Tam dostaniecie Hesję w pigułce.

error: Treść jest chroniona !!