Właściwie ten szczególny rodzaj pionota powinien znaleźć się w opisie poświęconym spätburgunderowi. Ze stuprocentową pewnością jest bowiem jego bardzo bliskim krewniakiem. Druga rzecz, o której możemy napisać w trybie oznajmującym: dojrzewa już w sierpniu co najmniej 14 dni wcześniej niż pinot noir.

 

Frühburgunder, bo o nim mowa, był znany w XVIII wieku, a po raz pierwszy pod obecną nazwą w Niemczech został wspomniany w 1824 roku. W przeciwieństwie do spätburgundera frühburgunder ma grubszą skórkę i dlatego jest znacznie mniej podatny na choroby grzybowe, ale bardziej narażony na więdnięcie. Ta średnio dojrzewająca odmiana winorośli daje zazwyczaj jedynie niewielkie plony, co czyniło ją mało atrakcyjną w Niemczech, zwłaszcza w latach 50. i 60. XX wieku. Po tym, jak niemal zniknęła jej ogromny potencjał „odkryto” na nowo pod koniec stulecia. Na szczęście. Teraz obecna jest w Niemczech na ponad 260 hektarach. Ma podobny aromat i smak do pinot noir, ale nie do końca spełnia jego potencjał dojrzewania i starzenia.

 

Najlepsze pochodzą z regionu Ahr, który jest uważany za serce tej odmiany, ale  znakomite wina z tego szczepu znajdują się w ofercie wielu wybitnych winiarzy w kilku regionach. Wszędzie uchodzą za eleganckie, szlachetne i ekskluzywne. Są jak wielkie opery.

 

Skoro są tak znakomite (w fachowej literaturze sprzed 20 i więcej lat znajdziemy bez trudu zapowiedzi wielkiej kariery szczepu) to dlaczego powstaje ich tak mało?

Przyczyna  leży w trudach uprawy oraz niskich plonach. Historie związane z okolicznościami powstawania wina z tej winorośli mogłyby wypełnić niezły zbiór opowiadań.

– Żadnej innej jagody sarenki i tutejsze jelonki nie umiłowały jak frühburgundera – powiedział nam szczere rozbawiony właściciel jednej z prestiżowych frankońskich winnic. Pan Klaus nalał nam po kieliszku (butelka na miejscu za 38 euro) i kontynuował: – Robiliśmy prawie wszystko, by chronić liście krzewów i owoce. Siatki, pułapki… Wszystko na nic. 

 

Po czym spuentował: – Właściwie praca z frühburgunderem to rodzaj hobby.

 

Gdy skończył, my zanurzyliśmy usta w kieliszku z niezwykłym płynem – aksamitnym o wspaniałym bukiecie. Gdy zamknąłem, oczy usłyszałem „Casta Diva” – najpiękniejszą arię z „Normy” Belliniego.

 

By uświadomić czytelnikom, jak trudno dostępnym towarem jest butelka z etykietą „F”, przytoczę statystki. Winnica, o której mowa wytwarza około 150 tysięcy butelek, ale frühburgundera – 140 sztuk.

 

  • Kraj pochodzenia: Francja
  • Terroir: wapień
  • Cena: od 10 do 60 euro

Ogród buchający aromatami w słoneczne lato zamknięty w butelce. Po jej otwarciu trzeba rozstrzygnąć dylemat: wąchać czy pić?

Pinot gris - klasyczny międzynarodowy szczep pochodzący z Burgundii. Uniwersalny. Do jedzenia, do picia. Do kosztowania i do starzenia.

Oto kolejny członek rodziny rieslinga. Typowy dla Wirtembergii - kerner.

error: Treść jest chroniona !!